Hermetyczna modlitwa dziękczynna
Gnostycka modlitwa dziękczynna z Nag Hammadi
przekład i wstęp ze strony www.jezuici.pl
Przekład z języka koptyjskiego i komentarz ks. Rafał Zarzeczny SJ
Wstęp
W roku 1946 w Nag Hammadi w Górnym Egipcie (ok. 50 km na północ od Luksoru) odnaleziono 13 papirusowych kodeksów, zawierających około 50 różnych tekstów w języku koptyjskim, przeważnie o charakterze gnostyckim, pochodzących z okresu od II do IV wieku po Chrystusie. Biblioteka ta stanowi bezcenne źródło informacji o doktrynach, wierzeniach oraz historii wspólnot, szkół i systemów gnostyckich, rozwijających się równolegle z początkami chrześcijaństwa. Z poglądami gnostyków wytrwale polemizowali Ojcowie Kościoła tej miary co Ireneusz, Hipolit, Klemens Aleksandryjski, Orygenes, czy Epifaniusz z Salaminy.
Przekład prezentowany poniżej to "Modlitwa dziękczynna" z szóstego kodeksu z biblioteki z Nag Hammadi. (NHC VI,7,63,33-65,7). Tekst koptyjski w dialekcie saidzkim zachował się prawie w doskonałym stanie. Modlitwa ta należy do tekstów hermetycznych. W starannie skonstruowanym języku liturgicznym wyraża ona dziękczynienie za otrzymaną gnozę, za poznanie boskiego objawienia. Tekst rozpoczyna formuła wstępna "oto jest modlitwa, którą odmawiali". Zaimek "oni" odnosi się do członków jakiejś wspólnoty gnostyckiej, w której modlitwa ta była używana. W zakończeniu wspomina się rytualne przekazanie sobie uścisku czy pocałunku (o czym mowa także w NHC VI,6,57,26-27) po modlitwie; mowa jest też o posiłku kultowym, co sugeruje, że pierwotnym Sitz im Leben dla tej Modlitwy była gnostycka wspólnota hermetyczna, działająca może w II i III wieku po Chrystusie, lub nawet wcześniej; członkowie wspólnoty oddawali się przekazywaniu tajemnej i zbawczej wiedzy, czczonej w tej modlitwie. Umiejscowienie Modlitwy w kodeksie zdaje się sugerować, że starożytny skryba pragnął uczynić z niej apendyks do bezpośrednio ją poprzedzającego traktatu "Ogdoada i enneada" (NHC VI,6), w którym udzielone zostało poznanie gnostyckie.
Posiadamy też wersje tej samej modlitwy w innych językach, mianowicie tekst grecki (wyd. K. Preisendanz, 1928), zachowany na papirusie z kolekcji Mimaut (Paris, Louvre Pap. 2391; kol. XVIII, ww. 591-611) oraz wersja łacińska z traktatu hermetycznego Asclepius 41b. Zestawienie tych trzech wersji Modlitwy dziękczynnej pokazuje jednak, że każdy z tekstów przeszedł indywidualną drogę rozwoju. Znany nam tekst grecki stanowi redakcję wtórną oryginału w tym samym języku, z którego też sporządzony został przekład koptyjski. Tekst łaciński jest raczej swobodną parafrazą greckiego oryginału.
Niniejszy przekład z języka koptyjskiego na podstawie wydania Petera Dirkse'a i Jamesa Brashlera w: Douglas M. Parrott (ed.), Nag Hammadi Codices V,2-5 and VI with Papyrus Berolinensis 8502,1 and 4 (Nag Hammadi Studies 11), Leiden 1979, ss. 375-387.
Tekst został opublikowany w "Przeglądzie Powszechnym" 10 (2001), ss. 9-10.
Już po opublikowaniu tekstu dowiedziałem się, że przekładu tej krótkiej modlitwy dokonał także największy polski znawca literatury gnostyckiej, ks. prof. dr hab. Wincenty Myszor (zob. Zagadnienie modlitwy gnostyków, "Tarnowskie Studia Teologiczne" 8 (1981), ss. 35-44).
Przekład
Dzięki Ci składamy.
Wszelka dusza i każde serce zwraca się ku Tobie,
O Niezniszczalne imię, uczczone nazwaniem Boga,
I wzywane imieniem Ojca,
Do każdego i do wszystkiego [przychodzi]
Ojcowskie dziecięctwo, miłość i pragnienie;
A słodkie i pełne jest wszelkie nauczanie,
Ku któremu skłania się nasz umysł (noûs), słowo (lógos) i poznanie (gnôsis):
Umysł, abyśmy mogli Ciebie zrozumieć,
Mowa, abyśmy mogli objaśniać Ciebie;
Poznanie (gnôsis) zaś, tak abyśmy Ciebie poznali.
Radujemy się przeto, że zostaliśmy oświeceni Twoją wiedzą (gnôsis).
Radujemy się, gdyż Ty sam pokazałeś nam siebie.
Radujemy się, bo choć pozostajemy w ciele (sôma),
To zostaliśmy przebóstwieni przez Twoją wiedzę (gnôsis).
Jedno jest tylko dziękczynienie, jakie człowiek kieruje ku Tobie:
żebyśmy Ciebie poznali.
Poznaliśmy Ciebie, o rozumna światłości.
O życie życia, poznaliśmy Ciebie.
O łono wszelkiego nasienia, poznaliśmy Ciebie.
O łono rodzące w naturze Ojca, poznaliśmy Ciebie.
O wiekuiste trwanie rodzącego Ojca, oto wysławiamy Twoją dobroć.
Jedno tylko mamy pragnienie, abyśmy byli zachowani w poznaniu (gnôsis).
Nie oczekujemy niczego więcej, abyśmy tylko nie upadli w tym rodzaju życia.
A skoro już wypowiedzieli te myśli w modlitwie, objęli się na wzajem i udawali się na swój święty posiłek (trophę), który nie ma krwi w sobie.


Komentarze
Pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Kezwoń.
Co do powszechnego zbawienia - i mi bliska ta koncepcja, ale całkiem możliwe jest i to co Leszek mówi o tej "częstotliwości dysharmonicznej ". :)
A najlepiej to chyba zawiesić sąd w tej sprawie i ufać Bogu.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.