Logowanie
Sonda
Czy Jezus Chrystus narodził się w cudowny sposób?
 
JoomlaStats
Szablon
socynianie

PostHeaderIcon Nie ma Ewangelii bez uczynków

Share

Głodne Dzieci

Wiemy czego dotyczy Dobra Nowina (Ewangelia). Mówi o przebaczeniu, o szansie na nieśmiertelność, o tym, że Mesjasz zmartwychwstał. Lecz Dobra Nowina, to też wezwanie do przemiany serca, do życia w miłości. Nie ma nieśmiertelności bez owoców. Nie ma życia bez miłosierdzia. Nie ma światła, gdy wciąż panuje ciemność. Nie ma wiary bez uczynków.

"Nad tym, który nie okazał miłosierdzia, odbywa się sąd bez miłosierdzia, miłosierdzie góruje nad sądem". (Jak. 2,13)

Każdy z nas zda raport ze swojego życia Bogu. Bóg odda każdemu wg uczynków jego. (por. np. Rzym. 2,6)

Apostoł Jan pyta się swoim liście (I Jana 3,17-18):

"Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? Dzieci miłujmy nie słowem ani językiem, leczy czynem i prawdą".

 

 

My naprawdę żyjemy w dobrobycie. Mamy co jeść, w co się ubrać. Wydajemy pieniądze na wiele niepotrzebnych rzeczy. Rozjeżdżamy się drogimi samochodami, budujemy domy, kupujemy nowe telewizory, chodzimy w markowych ubraniach, jemy więcej niż potrzeba, mamy nadmiar rozrywek. Bogu dzięki, że nam błogosławi i stać nas na to. Lecz nie zatwardzajmy serc naszych!

Wielu ludzi jest w potrzebie, prawdziwej. Biedni, głodni, cuchnący, opuszczeni, chorzy, wykorzystani, uwięzieni, zdradzeni, porzuceni, przez ludzi zbici i udręczeni. A my strajkujemy, przeklinamy szefa, że nam za mało płaci, narzekamy na polityków, na kraj w którym żyjemy, kłócimy się o pieniądze, pożądamy coraz więcej. To okropne.

"Kto zatyka ucho na krzyk ubogiego, nie będzie wysłuchany, gdy sam wołał będzie" (Przyp. 21,13)

Nie obchodzi mnie tzw. "poprawność polityczna". Wierzę, że Bogu podoba się każde dobro czynione przez człowieka, czy jest on katolikiem, ateistą, czy hinduistą. "Bóg nie ma względu na osoby" i podoba mu się każdy kto dobrze czyni. Inną rzeczą jest życie wieczne, którego nie można otrzymać nie wierząc w Boga.

Poniżej zamieszczam bannery do stron, które zajmują się jałmużną, pomocą ubogim, chorym, cierpiącym. Nie obchodzi mnie, czy wierzą w Trójcę, czy nie, nie obchodzi mnie czy w ogóle w Boga wierzą, czy jest to organizacja katolicka, czy laicka, czy jakakolwiek inna.

Dla mnie liczy się posłuszeństwo Bogu, a wiem, że "ochotnego dawcę Bóg miłuje".

Dzielmy się swoim "bogactwem" z innymi. Okazujemy miłość względem najbliższych, względem siebie, ale i względem tych, których nie znamy. Prosi Ciebie ktoś? Daj. Nie zastanawiaj się, czy jest biedakiem, bo pił lub źle gospodarował. Bo dlaczego osądzasz człowieku?

Myślmy też o tych, którzy cierpią za wiarę, którzy są w kajdanach za to, że głoszą Ewangelię. I pamiętajmy, że mamy być świadectwem wiary dla innych. Czyńmy tak aby spoglądający na nas z zewnątrz obiektywnie (bo znajdą się tacy, co i tak fałszywie o nas będą mówić), to stwierdzą "ci naprawdę są Bogu posłuszni".

Na koniec wczytajmy się w słowa sługi bożego apostoła Pawła z Listu do Rzymian (Rzym. 2,7-11):

"tym, którzy przez trwanie w dobrym uczynku dążą do chwały i czci, i nieśmiertelności, da żywot wieczny; tych zaś, którzy o uznanie dla siebie zabiegają i sprzeciwiają się prawdzie, a hołdują nieprawości, spotka gniew i pomsta. Tak, utrapienie i ucisk spadnie na duszę każdego człowieka, który popełnia złe, najprzód Żyda, potem i Greka, a chwała i cześć, i pokój każdemu, który czyni dobrze, najpierw Żydowi, a potem i Grekowi. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę."

 

 

Caritas

Głos Prześladowanych Chrześcijan

Polska Akcja Humanitarna

 

Pajacyk.pl

 

 


 

Share

 

Komentarze  

 
#1 Alex 2009-11-08 20:41
Dobry artykuł przypominający o potrzebie dawania, wspierania bliźnich. Jeżeli jednak wybieramy wśród akcji warto wybrać tą organizowaną przez wyznanie z którym się identyfikujemy lub te naprawdę konkretne, np. pajacyk.
Cytować
 
 
#2 Rafał Szulc 2009-11-09 13:03
Artykuł fajny.
Ciekawe jak reagujemy na pijaczka pod sklepem, żebraka na ulicy, autostopowicza?
Zwykłych ludzi spotykanych w życiu, milcząco lub głośno wołających o pomoc? Czy potrzebujemy specjalnych akcji, imprez charytatywnych, żeby pomóc?
Otoczeni jesteśmy wołaniem o pomoc, tą materialną ale przede wszystkim duchową. Pomagajmy więc, będąc świadectwem działania Jedynego Boga w naszym życiu.
Cytować
 
 
#3 marysia 2009-11-09 15:33
Dzisiejsze czasy nie ułatwiają dobrego rozeznania między naprawdę potrzebującymi i "naciągaczami". Na ulicy i w sieci. A może to nie tylko dziś: Paweł dokładnie pisał, jakie wdowy należy mieć w szczególnej trosce. Ze złotówkami często działam intuicyjnie, choć to pewnie nie bezbłędne rozwiązanie. Uważam jednak, że jeśli tylko jest taka możliwość, to dać można produkty spożywcze do ręki, bo uznaję, że nawet pijany, czy narkoman muszą jeść.
Cytować
 
 
#4 Rafał Szulc 2009-11-09 17:49
marysiu po cóż rozeznawać, czyż nie lepiej pójść z nimi dalej niż tego sobie życzą, czy nie lepiej oddać płaszcz mimo, że tylko koszuli chcą?
Cytować
 
 
#5 marysia 2009-11-09 20:58
Zastanowiło mnie to, co napisałeś, Rafale, ale chyba to dwie różniące się rzeczy. Słowa, które przytaczasz, nie mówią o pomocy, tylko o postawie, gdy ktoś sprzeciwiałby mi się lub siłą coś zabierał. Wtedy lepiej dać i nie tracić sił na walkę. Ale gdy widzę proszącego o pieniądze, o którym wiem, że za moment zamieni je na co, co nie służy dobremu – ja nie zrobię tak. Sama prośba człowieka nie czyni go potrzebującym w pełnym tego znaczeniu. Czy dałbyś proszącemu nóż, wiedząc, że potrzebny mu on do przestępstwa? Wiem, że nie „zbawię całego świata”, ale to nie znaczy, że mam przyczynić się do tego, co – w moim rozumieniu - jest złe. Myślę, że nie na tym ma polegać pomoc.
Cytować
 
 
#6 Pewex-piotr 2009-11-10 18:54
Masz Rację Marysiu!
Pieniędzy nie dawać, lepiej jedzenie. Sam organizowałem klika lat temu przedświąteczne zbiórki żywności, to dobre akcje i nie omijajmy ich w supermarketach. Wystarczy kilo mąki by wspomóc innych. Jak ktoś ma więcej kasy, to dobrze np. kupić buty (broń was Panie przed pluszkami, jest ich w bród w bidulach) dla Domu dziecka, szczególnie zimowymi, zawsze ich brak. W ogóle robienie prezentów jest fajne i tak to powinno się traktować, a nie jako jałmużnę, czy litość
Ale kasy nie dawać, przeleje się
Cytować
 
 
#7 Izajasz Sobotnik 2009-11-21 14:38
Pamiętajmy by dzielić się w pokorze i skromności, a nie piać o tym na każdym rogu. ;)
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

UnitarianieTV


Get the Flash Player to see this player.

Przekaż darowiznę
Jeżeli chcesz wesprzeć finansowo inicjatywę UNITARIANIE to możesz zrobić to zarówno przez PayPal jak i kartą płatniczą. Pieniądze wykorzystane zostaną głównie na tłumaczenie artykułów i książek oraz opłatę domeny.

Statystyki
Użytkowników : 179
Artykułów : 181
Zasoby : 26
Odsłon : 208250
Przegląda nas
Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości