Czasopismo Pistis
| Share |
Niebawem ruszamy z CZASOPISMEM UNITARIAŃSKIM "PISTIS"!
Właśnie został złożony dzisiaj wniosek do Sądu o rejestrację Czasopisma.
Przewidujemy zarówno utworzenie czasopisma w wersji online (wkrótce na stronie www.pistis.pl), a także wersji drukowanej.
Będzie to kwartalnik liberalnej myśli chrześcijańskiej. Jak na razie wolę współpracy wyraziło około 10 osób.
Wszystkich, którzy mają zapał, umiejętności, wiedzę i Ducha zapraszam do wsparcia naszej inicjatywy i proszę o kontakt
na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .
W treści maila proszę napisać coś o sobie i o tym co ktoś mógłby robić (pisać artykuły, eseje, wiersze, podsyłać materiały, tłumaczyć etc.).
| Share |


Komentarze
A nie mógł by to być kwartalnik myśli chrześcijańskie j? Bez "liberalnej", czy czegoś tam jeszcze? Nie zupełnie rozumiem tego dodatku, ani sens go rozmieszczenia ze słowem chrześcijanin.
Czym jest liberalne chrześcijaństwo przeczytasz w artykule na tej stronie
http://www.unitarianie.pl/artykuly/59-chrzecijastwo-liberalne-teologia-liberalna
Może jak przeczytasz to będziesz rozumiał czemu ten dodatek.
Chętnie przyjmie udział, ale będę reprezentował poglądy ustalone, chrześcijańskie , zdecydowane a nie to sio gdzie i waszym i naszym.
Masz rację - nauka Chrystusa jest doskonała, tylko jest mały problem. Jak doskonałą naukę wlać w niedoskonałych ludzi? Wzór garnituru jest świetny (chrystus), ale ludzie wcześniej dochodzili do niego aby taki był. tak i teraz rozmowy, które toczysz dla wielu są nie z tego świata. człowiek potrzebuje stopniowego wzbogacania się. Już widzimy ze w wielu krajach zlikwidowano karę śmierci. Na podstawie rozumu uznano, że tak nie wolno. Gdy do tej czysto rozumowej logiki ludzkiej wprowadzimy uzasadnienie rozumowe istnienia Boga to świat będzie stawał się w szybszym stopniu doskonalszy. Liberalność to wzajemna tolerancja i również miłość.
My też tego chcemy i to uznajemy.
Nam nie chodzi o negowanie Chrystusa. Chodzi o to by Chrystusa nie dogmatyzować.
Cytat:
...i swoboda myślenia.
Andrzeju Wołyński, akceptuję Twoje poglądy w pełni, z częścią z nich się zgadzam, ale tak długo są dla mnie akceptowalne, jak długo i Ty akceptujesz moje poglądy i swoich nie narzucasz.
Jak twoją nauka wpisuję się do ewangelii Chrystusa?
Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. 24 Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.
Rozumiem tolerowanie Wacka i Jacka, ale tolerowanie i akceptacja ich satanistycznego wierzenia? Gdzie ty się temu nauczył, bo na pewno nie od Chrystusa. Może to zwykły strach: będę kochać i uśmiechać się do wszystkich, oby nic mi złego się nie stało..
Nie wiem co mam myśleć, bo niewidzie żadnych argumentów żebyś uzasadnić twej nauki.
Zero strachu. Przeciwnie, fundamentaliści odczuwają strach przed nieznanym, boją się właśnie czy gdzieś tam nie czai się diabełek, bo jak do tej książki zajrzę to jeszcze zostanę zwiedziony, bo jak z tym zacznę rozmawiać to on mnie przekręci na szatańską wiarę itd.
Cytat:
Powiem tak. Nie widzę argumentów by uważać jeden pogląd za 100% prawdziwy lub jednoznacznie lepszy od innych. Stąd taka postawa.
Za dużo rzeczy jest niepewnych i prawie wszystko można podważyć.
Masz rację, podważyć można wszystko, nawet istnienie Boga. A więc kolejne pytania w tym, jaki zakładasz fundament pod "Pistis" ? Jeśli żadnego, to czego oczekujesz?. Jeśli rzucasz wszystko do kupy i drewno i szkło i cegły, i cement to jaki dom na tym postawisz?
Oto Andrzej już chce coś wlewać w ludzi niedoskonałych, znalazł doskonały fundament - nauki Chrystusa, dla czego z nim o tym nie porozmawiasz, nie podważysz, nie zbadasz, albo jemu pokażesz że ma cieniutko, albo sam upewnisz się?
Jaki sens Pistisa, jeśli założyciel jest nie pewnego wyznania. Czy nie masz przykładu z "wolnej myśli religijnej" tolerancyjnego i akceptującego wszystko ze wszystkimi wydania. Po co ci coś nowego jak wyznajesz to samo. Kolejna próba pod nowym hasłem? To już tę stare więcej pasuję do tego co nasadzasz, po za tym człowiek prosi się żeby te wydania postawić na nogi, bo upadło. Czegoś ja nie rozumiem, nie oferujesz czegoś nowego, a nie szanujesz starego unitarianina. Nie miłe to jest. Może mam brak informacji z ostatniego spotkania.
- Wiara bez niepodważalnych prawd.
W skrócie "- Wiara bez dogmatu".
w cudzysłowie: "- Wiara bez fundamentu"
Chętnie napiszę lub przetłumaczę coś jak znajdę czas, ale z innej beczki: Niepodważalna chrześcijańska wiara na twardym fundamencie Dekalogu.
Przecież nie wyjaśnię Ci, bo wyjaśniam już długo i nic z tego.
Cytat:
Właśnie chodzi o to, żeby nie było wyznań, tylko jedna wiara, jeden Bóg. Przez to, że są różne to są spory, kłótnie, wojny, nienawiść itd.
Cytat:
Nie sądzę żebym przez to okazał brak szacunku.
Cytat:
Najwyraźniej
Cytat:
Z choinki się chyba urwałeś. Od samego początku głosimy jednym głosem z braćmi polskimi tzw. bezdogmatycznoś ć.
Nie urwałem się z choinki, głosisz różne rzeczy, zmieniasz decyzji, nie wiem z jakimi braćmi i co głosisz, i czy ja jestem wśród nich. A więc dogmat to niepodważalna prawda, zgadzasz się? Piszesz że masz takie nie podważalne prawdy i tut że piszesz że głosisz jaką bezdogmatycznoś ć, co w religijnym życiu brzmi jak utopia. "Ja głoszę że nic nie głoszę".
Ja mam dogmat, czy jestem twoim bratem i czy wpisuję się w twoją tolerancję i bezdogmatycznoś ć, i czy głosząc od imienia braci będę miał racie mówiąc że Jezus jest Chrystus, to znaczy Mesjasz, zbawiciel, i niema w innym zbawienia? I że to jest nasz, czyli chrześcijański dogmat.
Przeczytałem jeszcze raz uważnie to co piszesz i trochę stało mi strasznie. Bo to co twierdzisz nie jest w całe twoje, ale wyrzucasz z Jego słów, z tej nauki nieco, żebyś postanowić swoje. Widocznie stąd i chęć podważyć autorytet Biblii jako nieomylnego Słowa Bożego.
Bo w Nauce Chrystusa tę słowa brzmi tak: Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. do Efezjan 4.5
A u ciebie ta nauka nieco poprawiona. Widzisz różnice czy nie? Robisz to celowo? To już Cypriaństwo jakieś wychodzi.
Cytat: W to nie wątpię. A jednak nie rozumiem dla czego nie postawisz na nogi to upadłe wydanie, jak masz tyle unitariańskiej chęci i energii, co jest nie tak z tym unitarianizmem w czym różnica z tym co ty głosisz, bo jak żadnej, to wtedy czy poczujesz się lepiej jak oni sami, te dawne unitarianie powiedzą tobie czy uszanowałeś ich życie i pracę, mówię o zarejestrowanym wydaniu "Wolna myśl religijna", czy jednak olałeś ich dorobek.
Bo nie wyjaśniłeś w żaden sposób dla czego nie chcesz ten unitarianizm podtrzymać i rozwijać? A już zakładasz jakiś nowy.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.