Logowanie
Sonda
Czy Jezus Chrystus narodził się w cudowny sposób?
 
JoomlaStats
Szablon
socynianie

PostHeaderIcon Dlaczego jestem heretykiem?

Share

 

Heretyk

Pierwotnie w okresie przedchrześcijańskim greckie słowo αἵρεσις (hairesis) znaczyło tyle co "wybór". Pojęcia herezji nie znajdziemy w Starym Testamencie, a w czasach Jezusa i Pawła współistniało wiele różnych odłamów żydowskich i pogańskich o diametralnie róznych zapatrywaniach. Dopiero chrześcijaństwo kształtujące się w jednolitą doktrynę nadało terminowi "herezja" wymiar pejoratywny oznaczający odszczepieńca, który odrzuca dogmaty i prawowierne nauczanie Kościoła.

Moja prywatna heretyckość nie bierze się jednak wyłącznie z odrzucenia tego czy innego dogmatu. Ma ona wymiar szerszy. Odrzucam bowiem wszelką formę narzucania doktryny przez jakiekolwiek zorganizowane grupy religijne i społeczne. Odrzucam wszelką zewnętrzną ortodoksyjność pod każdą postacią, czy to katolicką, czy trynitarną, czy antytrynitarną, czy unitariańską. Wyznacznikiem ortodoksyjności dla mnie jestem ja sam. Nic co zewnętrzne (nie tylko mam na myśli doktryny, ale i inni ludzie, Pisma, nauki, cokolwiek) lecz wyłącznie wewnętrzne przekonanie.

Heretyckość ma zatem w moim odczuciu wymiar prawie wyłącznie pozytywny. Wiąże się z wolnością sumienia, wolnomyślicielstwem, suwerennością, zerwaniem wszelkich więzów społecznych, kultowych i organizacyjnych. Heretycy znani z historii to ludzie odważni, myślący samodzielnie, zrywający z doktrynerstwem, ludzie wolni.

Dlaczego kacerstwo to odwaga? Bo ceną herezji jest prywatne cierpienie. Alienacja. Wyobcowanie od świata, odrzucenie, wyklęcie. Dzisiaj, dzięki właśnie heretykom, kacerstwo nie wiąże się generalnie z cierpieniem cielesnym (nie ma tortur, kar śmierci, palenia na stosach). Pozostaje jednak cierpienie duchowe, psychiczne.

Każdy, który świadomie wkroczył na drogę odszczepieńczą wie o tym doskonale. Sam utraciłem niektórych przyjaciół, zaufanie, a nawet zakazano mi wstępu do jednego ze zborów. Heretyk bowiem jest odtrącany, głównie dlatego, że jest nierozumiany i że zagraża przyjętemu status quo. Przecież może zwieść słabe duszyczki, zniszczyć jedyną słuszną prawdę, psuć wspaniałą, miłą atmosferę, może podzielić, zniszczyć, a nade wszystko odebrać lub osłabić władzę przewodników duchowych, kasty kapłańskiej, która stanowi "rząd dusz".

Tymczasem większość heretyków (tak mnie się przynajmniej wydaje) zabiega wyłącznie o to by zostać zrozumianym, zaakceptowanym, by wywalczyć wolność dla siebie i innych. Ale wolności mało kto pragnie. Ludzie wolą być otumanieni, wolą mieć zestaw prawd, które zapewnią im spokój i upewnią ich w tym, że wszystko jest na swoim miejscu.

Dlatego kazda forma zorganizowanej, sztywnej religijności pod pozorem jedności tak naprawdę tę jedność zaburza. Bo jest to jedność wymuszona, fałszywa, narzucona. Albo siłą jak drzewiej bywało, albo sprytnym doktrynerstwem albo otumanieniem ludzkich umysłów i zastraszaniem piekłem doczesnym i/lub wiecznym.

Prawdziwa zaś Jedność, zarówno ludzi jak i całej ludzkości z Bogiem jest możliwa wyłącznie na drodze wzajemnej miłości i zrozumienia. Miłość zaś nie szuka swego, jak ujął to św. Paweł. Miłość bez wolności jest pozorna, jest zniewoleniem, przymusem. Stosując wyłącznie streszczenie całego prawa - miłowania Boga ponad wszystko inne i miłości bliźniego, moglibyśmy prawdziwe tworzyć Królestwo Boże na ziemi.

Ale czy ludzie są w stanie wyrwać się z okowów doktrynerstwa? Czy potrafią zrezygnować ze spokoju, który zapewnia im niedzielne chrześcijaństwo i miła atmosfera? Czy wolą widzieć bliźniego od własnej rządzy panowania nad innymi i narzucania innym własnej woli? Czy potrafią zrozumieć, że Bóg nie mieszka w świątyniach rękoma ludzkimi zbudowanych? Czy potrafią akceptować zamiast odrzucać?

Dlaczego zatem jestem heretykiem? Bo jestem wolny.

A wolność jest wyłącznie w Bogu, w Bogu, który szczególnie upodobał sobie odtrąconych, odrzuconych, wyklętych, oddzielonych. A zwłaszcza samotnego Chrystusa zawieszonego na krzyżu, niezrozumianego, opluwanego, wyśmianego i wyszydzonego. Chrystusa, którego zamieniono w dziecinę lężącą w kołysce, Chrystusa, którego wbrew jego woli zrównano z Bogiem Jedynym, Chrystusa, którego zdogmatyzowano i wymalowano na kolejnego bożka, którego trzeba wyłącznie czcić, a którego nie da się naśladować.

Ostatnio lubię dołączać piosenki, teledyski, które dopełniają treść artykułu, tym razem będzie to zespół Kult:

 

Share

 

Komentarze  

 
#1 Rafał Szulc 2010-03-27 16:22
Soczyste
Prawdziwe
Mądre
Cytować
 
 
#2 Robert K 2010-03-28 10:08
Nie osądzaj - tak uczył Jezus. Każdy ma swoją ścieżkę. Jedni szukają w samotności inni potrzebują wspólnoty, kościoła i lidera który wie lepiej. Nie wiemy na pewno gdzie leży prawda, wiara to nie naukowy dowód.
Piszesz o samotnej drodze ale czy nie przemawia przez Ciebie rozgoryczenie. Czy tworząc tę stronę nie liczyłeś na budowę wspólnoty?
Cytować
 
 
#3 Cyprian S 2010-03-28 10:46
"Nie osądzaj - tak uczył Jezus."

W takim razie każde wypowiadanie swojego zdania jest osądem.

"Każdy ma swoją ścieżkę. Jedni szukają w samotności inni potrzebują wspólnoty, kościoła i lidera który wie lepiej."

Prawda. Większość ludzi nie chce być wolnymi, potrzebuje być prowadzonymi za rączkę, musi mieć zestaw dogmatów itd. O tym właśnie napisałem.

"Nie wiemy na pewno gdzie leży prawda, wiara to nie naukowy dowód."

Oczywiście, że tak. Prawda jest tam, gdzie nasze wewnętrzne przekonanie osobiste nas prowadzi. O tym od jakiegoś czasu piszę. A skoro nie da się udowodnić, to nie powinno być religii "jedynozbawczych " i "jedynie prawdziwych", ale jest inaczej.

"Piszesz o samotnej drodze ale czy nie przemawia przez Ciebie rozgoryczenie. Czy tworząc tę stronę nie liczyłeś na budowę wspólnoty?"

Faktycznie to rozgoryczenie. Rozgoryczenie całym chrześcijaństwe m. Nie wiem na co liczyłem zakładając tę stronę. Chyba po prostu chodziło o głoszenie tego co uważam za słuszne.
Cytować
 
 
#4 Robert K 2010-03-28 14:21
Chyba jednak liczyłeś, tak zresztą jak i ja i parę innych osób, że uda się stworzyć pewną nieformalną wspólnotę. Sam szukałem miejsca dla siebie, osoby o chrześcijańskic h korzeniach nie mogącego jednak pogodzić się z dogmatycznością i sformalizowanie m współczesnych kościołów. Szukałem takiego liberalnego unitariańskiego chrześcijaństwa bez dogmatów i sztywnych reguł. Otwartego na inne religie i czerpiącego z nich to co dobre, a jednak wciąż opartego na naukach Jezusa. Czemu szukałem, bo wspólnota ma jednak znaczenie , pomaga się rozwijać i jest wsparciem w chwilach zwątpienia. Idea pistis wydawała mi się pierwotnie tym czego szukam. Niestety z czasem pojawiło się tu zbyt wiele skrajnych poglądów i prób narzucania swoich zasad jako jedynie słusznych. Potem ten nieszczęsny rozpad. Szkoda.

Może się mylę , nie czytam regularnie materiałów i dyskusji pojawiających się na Twojej stronie ale mam wrażenie że skłaniasz się teraz ku temu bardziej liberalnemu obliczu który ja nazywam Chrześcijańskim Unitarianizmem ( nie Biblijny i nie Uniwersalistycz ny - droga środka ) mam rację?
Cytować
 
 
#5 Cyprian S 2010-03-28 15:03
Zgadza się, jeśli miałaby to być nieformalna wspólnota i bezdogmatyczna to jak najbardziej. To też był jeden z pierwotnych zamiarów.

Też żałuję tego co zrobiło się z pistis. Teraz postąpiłbym inaczej.

Tak Robercie, masz rację, aktualnie jestem zwolennikiem "drogi środka"

Ani fundamentalizm w postaci kolejnej sekty protestanckiej antytrynitarnej , ani postawa, że wszystko bez wyjątku jest równie dobre i mądre.

Jeśli masz pomysły na rozwój strony, chciałbyś bardziej się udzielać, to zapraszam do kontaktu prywatnego, gdzieś e-mail powinien tutaj być.
Cytować
 
 
#6 Andrzej Wolynski 2010-03-28 16:49
Cytuję Robert K:
Nie osądzaj - tak uczył Jezus.
Nie tak On uczył: Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.

Czy nie wiecie, że święci świat sądzić będą? A jeśli wy świat sądzić będziecie, to czyż jesteście niegodni osądzać sprawy pomniejsze?
3. Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy? Cóż dopiero zwykłe sprawy życiowe?
Cytuję Robert K:
Nie wiemy na pewno gdzie leży prawda.. Każdy ma swoją ścieżkę.

Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
To jest nasza biada, że każdy ma swojej ścieżki.
Bóg nasz jest Bogiem porządku, a wolność o której napisano w pracy zbyt bliska anarchii.Cytuję Cyprian S:
Heretyckość ma zatem w moim odczuciu wymiar prawie wyłącznie pozytywny. Wiąże się z wolnością sumienia, wolnomyśliciels twem, suwerennością, zerwaniem wszelkich więzów społecznych, kultowych i organizacyjnych .

Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Ciało Jezusa to Jego Kościół, On tam gdzie dwaj trzech w Jego imię, a nie tam gdzie jeden człowiek męczy się cieleśnie i duchowo.
Niechaj was nikt nie zwabi, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom, których nie widział, pyszni się bezpodstawnie cielesnym usposobieniem swoim,
19. A nie trzyma się głowy, z której całe ciało, odżywiane i spojone stawami i ścięgnami, rośnie wzrostem Bożym.
Jesteśmy niewolnikami Chrystusa, w tym nasza wolność!
Ludzie odrzucili Doktryny Samego Boga, zwalniają się od niego i plączą się na swoich drogach.
Może pójdę więc do ludzi wybitnych i będę mówił do nich. Ci bowiem znają drogę Pańską, obowiązki wobec swego Boga. Lecz oni także pokruszyli jarzmo, potargali więzy. 6 Dlatego wypadnie na nich lew z lasu, wilk stepowy posieje wśród nich spustoszenie. Pantera będzie czyhać przy ich miastach; każdy, kto z nich wyjdzie, będzie rozszarpany.
Cytować
 
 
#7 Andrzej Wolynski 2010-03-28 17:07
Takie religijnie anarchiczne nauczania czas od czasu podnoszą się w różnych krajach ale dni życia ich bardzo krótkie. To nie nowość dla świata. Życie ich nie długie ponieważ nie mają ścian, regulaminów, praw które ich chroniliby i nie mają dogmatu, na którym mogłyby postawić swoje nogi. Istnieje Dogmat Samego Boga, jego trzeba wziąć za podstawę, wtedy będziesz pomyślny na drogach twoich. Tak uczy Biblia i ty Cyprian to dobrze wiesz, a jeśli odrzucisz Słowo Boże i nauczanie Jezusa to pójdziesz fałszywym torem, drogą nieprawego syna.
Cytować
 
 
#8 Cyprian S 2010-03-28 18:24
Napisałem Andrzeju:

"Stosując wyłącznie streszczenie całego prawa - miłowania Boga ponad wszystko inne i miłości bliźniego, moglibyśmy prawdziwe tworzyć Królestwo Boże na ziemi."

Zgadzasz się z tym?

Bo cóż więcej potrzeba? Czyż Jezus tego nie uczył? Inne rzeczy to szczegóły, które niech każdy osądzi wg własnego sumienia i rozumu. A Ty ciągle Andrzeju myślisz, że Twoja wykładnia Biblii jest jedynie słuszna. Ale fragmenty, które cytujesz inni mogą inaczej rozumieć. Podobnie mogą też cytować co innego.

Naprawdę nie spostrzegłeś do tej pory, że Biblia nie jest jednoznaczna? Że można ją na wiele różnych sposobów rozumieć?
Cytować
 
 
#9 Andrzej Wolynski 2010-03-28 18:49
Cytuję Cyprian S:
Napisałem Andrzeju:

"Stosując wyłącznie streszczenie całego prawa - miłowania Boga ponad wszystko inne i miłości bliźniego, moglibyśmy prawdziwe tworzyć Królestwo Boże na ziemi."
Zgadzasz się z tym?
Bo cóż więcej potrzeba? Czyż Jezus tego nie uczył?
Naprawdę nie spostrzegłeś do tej pory, że Biblia nie jest jednoznaczna? Że można ją na wiele różnych sposobów rozumieć?

potrzebnie jest jeszcze wiedzieć, co to jest miłość? Bo na razie ty kierujesz się swoimi uczuciami, a tego za mało żeby nie błądzić.
-ma zatem w moim odczuciu
Co jest miłość? Ewangelie wyraźnie podaje, że jest to wykonanie przykazań Boga. Jezus uczył swoim przykładem i mówi: Oto idę wykonać woli Twojej.
Biblia jest jednoznaczna, jak i Duch który inspirował tych kto jej zapisał, ale rozumieją jej na różne sposoby, dla tego mamy to co mamy, ale tak nie będzie. Powtórzę ci jeszcze raz, bo szanuje cie, że jest tylko 10 przykazań, właśnie one odrzucone całym światem, zastanów się nad tym, wiem że to jest to czego ci brakuje. Wtedy zaczniesz mówić i prorokować jednym głosem z synami Bożymi, bo będziesz w jednym Duchu z nimi. Nie zniekształci ci to, nie odbierze twojej osobowości, a polepszę i otworzę ci nowe możliwości. W prawdziwym chrześcijaństwi e, którego jeszcze nie znasz niema hierarchii, nie panuje tam jeden nad drugim, nie są to ołowiane żołnierzy, ale wolni ludzi, którzy wspierają jeden drugiego i głoszą nie swojej doktryny, ale Bożej, nie swojej nauki, ale Chrystusowej, i mówią jednym głosem. Przecież o to ci chodzi. A ja pisze nie dla tego żeby mieć nad tobą jakiej władzy, ale widzę że jesteś rozsądnym człowiekiem i zdolnym, chce korzystać z twojej pomocy nie dla własnych potrzeb, a dla naszych wspólnych, bo żyjemy w tym samym czasie, na tej samej ziemi, oddychamy tym samym powietrzem, i umrzemy w tym samym stuleciu. O ile więcej zrobimy razem jak osobno. Obyś tylko zrozumiałeś ze Wola Boga to jedyne prawdziwe źródło życia i mądrości.
Cytować
 
 
#10 Artur Olczykowski 2010-03-28 19:00
Wybacz Andrzeju, ale mowisz frazesy typu: doktryna Boga, Jezus droga i prawda... Nie zrozum mnie zle, ale w praktyce wszyscy chrzescijanie tak mowia i nieprzeszkadza im to w tworzeniu literalnie tysiecy kosciolow. Kazdy tez z nich twierdzi, ze jest nowonarodzony i prowadzony Duchem Swietym. Dlaczego mialbym akurat ciebie uwazac za tego, ktory idzie wlasciwa sciezka i ma poprawne doktryny? A skoro nie moge to musze pozostac wierny sobie i wlasnym poszukiwaniom prawdy.

Nikt tez nie mowil o odrzucaniu Slowa Bozego. Cyprian wspomnial tylko, ze odrzuca jej interpretacje jako podstawe poprawnosci i slusznosci naszej sciezki...

A to chyba roznica? Nawrocilem sie 24 lata temu i Bog pozwolil mi od tego czasu kilkakrotnie dostrzec cos nowego w Biblii, cos co zmienilo calkowicie moje dotychczasowe poglady (np. kwestia Trojcy itp). Czy moge powiedziec, ze nie znalem prawdy wczesniej, kiedy sadzilem, ze Jezus to Bog? Nie. Znalem ja bo to osoba Jezusa jest prawda, a nie wlasciwy o nim poglad, a ja go znalem osobiscie jako swego zbawiciela. Jednak musialem sie wiele nauczyc i zmienic swoje poglady.

Czy teraz juz wiem wszystko i nie potrzebuje badac prawdy? Nie, byc moze wciaz bladze w jakis kwestiach, ale jestem otwarty na swego Pana, aby mnie korygowal i pouczal...



I to jest wlasnie ten liberaizm o ktorym mowi Cyprian. Nieodrzucanie innych tylko dlatego, ze wierza inaczej, bo wszyscy jestesmy pielgrzymami, ktorzy staraja sie powrocic do do wiary apostolskiej, a tych niestety nie ma posrod nas..
Cytować
 
 
#11 Andrzej Wołyński 2010-03-28 19:53
-Wybacz Andrzeju, ale mowisz frazesy typu: doktryna Boga, Jezus droga i prawda... Nie zrozum mnie zle, ale w praktyce wszyscy chrzescijanie tak mowia.

Wybaczam ci jeśli pomyślałeś coś złego wobec mnie, bo nie widzę innych przyczyn na to.
Czyż by mówię żebyś ty naśladował mnie, czy mówię o przykazaniach i naśladowaniu Chrystusa, który przyszedł wykonać wolę Ojca? A jak by mówiłem rób i mów tak jak ja, to czy widzisz w moich czynach i słowach coś złego? Co?
Mówisz że w praktyce wszyscy tak mówią, a ty pokaż mi chociaż jeden kościół który wyznał by wolę Ojca, której On Sam podał ludziom? Chociaż jeden i w tedy zniknę. Tylko 10 malutkich Ojcowskich Reguł. To wszystko o czym mówię cały czas. Czyż by to nie było dziwne że to wywołuje tyle sprzeciwu?

-Czy moge powiedzieć, ze nie znalem prawdy wczesniej, kiedy sadzilem, ze Jezus to Bog? Nie.

No widzisz Artur, sam siebie zadałeś pytanie i sam sobie odpowiadasz. A co ci Biblia lub twoje poglądy na innych mówią teraz? Czy znają prawdy tę ludzi którzy wyznają że Jezus to Bóg? Do kogo adresujesz swojej strony, do tych kto zna prawdę czy do tych kto nie zna? Otóż posłuchaj odpowiedzi ze strony, bo nie znałeś prawdy i jeśli twierdziłeś że są Trzy Boga to kłamałeś na prawdę. Ale w końcu i do ciebie dotarło, bo tej prawdy głoszono po całej ziemi, i na pewno docierała do ciebie.
Tak samo mówi Papież kiedy głosi że chociaż oni i zabijali ludzi, ale to nie znaczy że kościół katolicki był pozbawiony prawdy. A był i nadal jest bez prawdy.
Otóż Artur, tylko dziesięć, pokaż mi taki kościół i więcej nie usłyszysz mnie. To całą doktryna Biblijna i cała nauka Chrystusa, nie wymagam zmiany twojej wiary w anioły, czy cuda różne, nie martwi mnie to, to jest zwykłą wiedza, a to Wolą twego i mego Ojca.
Cytować
 
 
#12 Robert K 2010-03-28 22:05
Cytuję Artur Olczykowski:
I to jest wlasnie ten liberaizm o ktorym mowi Cyprian. Nieodrzucanie innych tylko dlatego, ze wierza inaczej, bo wszyscy jestesmy pielgrzymami,



Amen
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

UnitarianieTV


Get the Flash Player to see this player.

Przekaż darowiznę
Jeżeli chcesz wesprzeć finansowo inicjatywę UNITARIANIE to możesz zrobić to zarówno przez PayPal jak i kartą płatniczą. Pieniądze wykorzystane zostaną głównie na tłumaczenie artykułów i książek oraz opłatę domeny.

Statystyki
Użytkowników : 179
Artykułów : 181
Zasoby : 26
Odsłon : 208247
Przegląda nas
Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości