Specjaliści Prawdy?
| Share |
Spotykam się na co dzień z następującym zjawiskiem:
Sfera sacrum została opanowana przez KASTY „specjalistów”.
Zastrzegają sobie oni priorytetową, o ile nie monopolową pozycję wobec rozumienia duchowości, natury Boga, interpretacji świętych ksiąg. Nie jest istotne, jakiej „religii” są ci „kapłani” jedynie słusznej „prawdy”, nie istotne jest w jakiej kulturze osadzeni. Żyją z i dla „prawdy”.
Otoczeni jesteśmy światem natury i światem społecznym, każdy z nas – ludzi – ma też swój świat wewnętrzny. Każdy z nas jest inny, inaczej rozumie czasem podstawowe zagadnienia, inaczej żyje, ma inne emocje i inny obraz rzeczywistości. Ten świat wewnętrzny jest totalnym i całkowitym naszym własnym i nieskrępowanym bytem. W tym świecie wszystko jest nasze własne, dla jednego gwiazdy to błyski światła na niebie, piękne i wspaniałe, lub niezauważane, dla innego to gazowe reaktory termojądrowe, dzieła sztuki natury, dla mnie to najwspanialszy pokaz wspaniałości Boga – każdy ma swój świat, każdy ma swój wszechświat.
Religie skłaniają się ku totalitarnemu traktowaniu jednostki. Wszystkie religie, choćby najmniejsze są bardzo podobne do siebie w miejscu gdzie jednostka styka się z systemem przez religie tworzonym. Styk ten wydaje się zawsze opierać o dwa zwalczające się światy:
- Wewnętrzny świat przeżyć każdej ludzkiej istoty.
- Zewnętrzny świat systemu wierzeń, poglądów i prawd.
Te dwa światy to dwa obozy:
- Moja Prawda, mój rozum, moja transcendencja, JA wobec Boga i świata
- System – stworzony, reprezentowany, broniony i wykorzystywany przez KASTĘ.
Następuje wciąż i zawsze, od wieków aż do dziś ścieranie się tych dwóch obozów w odwiecznej walce o wolność i prawo jednostki do stanowienia o sobie.
Totalitarne zapędy KASTY próbują wszystkimi możliwymi sposobami wyrugować odrębność prywatnych światów, które każdy ku własnej radości posiada, JA natomiast przeciwstawia się temu, z siłą i stanowczością indywidualnie uwarunkowaną. Marzeniem i nieosiągniętym wciąż celem KASTY jest marsz, marsz identycznych jednostek w zaplanowanym kierunku, aby realizować jedynie słuszne cele.
Jednostka nie może się różnić od innej, wszyscy tacy sami, te same poglądy, ten sam język, ta sama idea, ten sam kierunek marszu. Ci, którzy mają dosyć siły aby bronić swojego wewnętrznego świata, aby na pierwszym miejscy stawiać swą wolność, wolność przekonań, sumienia, decyzji, emocji itp. są totalitarnie niszczeni: truci, paleni na stosach, wysiedlani, zamykani w celach, naznaczani opaskami na ramieniu, gazowani, separowani od rodzin i przyjaciół, porzucani przez społeczeństwo. KASTA dba o swój świat w którym władza i panowanie nad innymi zajmują pierwsze miejsce,
„Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;”
w którym ciągły i nieprzerwany wyścig o pierwszeństwo i wyższość nakazuje niszczyć stojących na przeszkodzie.
Dlaczego to robią?
Dlatego, że
„trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;”
w którym wciąż i na nowo trzeba zaspokajać potrzeby KASTY:
„Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.”
Walczmy o naszą wolność o szacunek dla każdego człowieka, o wolność, o życie Polaka, araba, żyda, Niemca...:
„Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"
Mistrz mawiał:
„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.”
„Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.”
„Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi.”
„Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!”
„Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.”
„ Miłujcie waszych nieprzyjaciół”
„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.”
„Co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!”
Użyczył fragmentów swojego wiersza Julian Tuwim.
| Share |


Komentarze
Ten samy Mistrz zebrał dwunastu różnych którzy stali jak jeden, nie pozbawił ich przy tym osobowości ale przyozdobił ich Prawdą.
"wtedy zgromadził się cały lud, jak jeden mąż"
Piękne wierszy.
Cóż kasta, hierarchie to jest zło oczywiste, panowanie człowieka nad człowiekiem, co może być gorszego? Chyba tylko totalne panowanie nad człowiekiem złych nauk, teoryj, filozofij. Nad Stalinem, Hitlerem, nie panował człowiek, byli oni wolnymi, ale czy byli naprawdę wolnymi od chaosu tego świata?
Czy to nie rezultat spokoju i bez działalności religii? "Podleczają rany córki mojego narodu pobieżnie, mówiąc: Pokój, pokój, a tymczasem nie ma pokoju."Gdzie był kościół kiedy powstawali tę i inne monstrum? Mówili codziennie o miłości, o pokoju, o kwiatuszkach i całusach...
Jesteśmy wolnymi i w ten samy czas jesteśmy niewolnikami Prawdy, której świat odrzucił, jesteśmy sługami Chrystusa. Ja nie chce uwolnić się od panowania Mistrza, wypróbowałem na własnej skórze co z tego wychodzi. Niech kieruje i powadzi mnie aż do końca.
We wszystkich krajach świata cytują tę słowa
„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.” Bo oni niosą pokój między ludzi, ale nie jest to pełna fraza, ponieważ dalej brzmi tak: "..Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą." Wątpię Rafał żebyś życzył sobie fałszywej miary i niesprawiedliwe go sądu. A więc modlimy się razem, żeby prawda była w naszych ustach, i żeby kłamstwo przy nas nikło i uciekało aż do Egiptu :)
Tylko jest jeden problem, który musimy rozwiązać. Bez doktryny, a więc polegając wyłącznie na swojej, wewnętrznej Prawdzie popada się w subiektywizm.
A ja myślę, że w tej wolności i pluraliźmie poglądów można mimo wszystko dążyć Jedności świata, do Jedności z Bogiem.
Czy jednak da się osiągnąć religijną jedność świata dając każdemu całkowitą wolność myśli? Co miałoby być tym spoiwem?
Biblia? Jezus? Jeden Bóg? Poczucie jedności świata i ludzkości?
Biblia i Jezus odpada, bo wielu ludzi nie uznaje na świecie, Jeden Bóg i poczucie jedności świata już prędzej.
"wkrótce będzie otwarta dla całego świata."
- daj Boże, optymistą jesteś.
Co do optymisty, to chyba każdy zdrowo myślący wie, że ludzkość w końcu przyjdzie do pokojowego i harmonijnego życia. Czy ty wierzysz że będzie Królestwo Boże na ziemi? Czy jesteś optymista?
Co do optymizmu, to ostatnio go więcej mam - idzie wiosna
"że ludzkość w końcu przyjdzie do pokojowego i harmonijnego życia."
Chciałbym, tylko może szczęście nie jest jednak z tego świata. Nie wiadomo.
Generalnie to jako unitarianie pragniemy zaprowadzać królestwo Boże (albo chociaż jego namiastkę) tu i teraz.
Cytuję Cyprian S:Wiadomo.
To dziwnie brzmi. Czy tylko wy? lub poprzez was? A poza tym Królestwo Boże może 'zaprowadzić' jedynie ON. My jestesmy tylko naczyniami (kelim) Jego działania... pozostańmy w miejscu naczyń, które On napełnia...bo reszta to pucha naszego ego... Szalom
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.