Logowanie
Sonda
Czy Jezus Chrystus narodził się w cudowny sposób?
 
JoomlaStats
Szablon
socynianie

PostHeaderIcon Biblia. Argumentacja cz. 1

Share

Artykuł "Czym dla nas jest Biblia?" wzbudza liczne kontrowersje w naszym środowisku, zwłaszcza część "Czym dla nas Biblia nie jest" oraz stosunek do innych ksiąg. Wypisanie punktów w sposób ogólny może budzić niezrozumienie, dlatego uznałem, że do każdego wypisanego zdania konieczne jest szersze uargumentowanie.

Zacznę od jednego z bardziej kontrowersyjnych dla większości biblijnych chrześcijan i unitarian.

Biblia nie jest dla nas podyktowanym i nieomylnym Słowem Boga.

Bóg nie jest człowiekiem, o czym i sama Biblia mówi ("Bóg jest duchem" Jan 4,24;), co zresztą nie wymaga chyba szerszego komentarza. Jako zwolennicy używania rozumu w sprawach religijnych jednoznacznie odrzucamy możliwość antropomorfizacji Boga (skrajnej), w której Bóg dyktuje "z chmurki" słowo w słowo swoim prorokom-automatom.

Tym bardziej, że samo pismo, słowa, litery nie są święte, gdyż poddają się różnemu zrozumieniu, różnej interpretacji i tłumaczeniu. Tekst jest tylko narzędziem wyrażenia wewnętrznych przeżyć, czegoś prawdziwie autentycznego.

Prawdą jest, że prorocy mieli wizje, objawienia od Boga. I te wizje, objawienia spisali. A zatem nie sam tekst pochodzi od Boga, lecz wizja, objawienie, poznanie.

Co więcej w warstwie poetyckiej pisarze Biblii po prostu inspirowali się tym w czym objawia się Boże Słowo, czyli w przyrodzie, czy po prostu wszechobecnym życiu. A zatem tekst jest poetyckim wyrazem, zgodnym z myśleniem i kulturą czasów piszącego, odnoszącym się do obserwacji praw przyrody, piękna świata, czy po prostu przeżyć duchowych, estetycznych i wewnętrznych.

Bóg objawia się również przez archetypy, idee, które człowiek ma w swej świadomości lub nieświadomości. Te archetypy znajdują ujście w mitologicznej warstwie Biblii.

Część tekstów biblijnych ma charakter historyczny, przedstawia pewne wydarzenia, czy też rodowody. Jest to po prostu opis historyczny (ubrany w warstwę poetycko-mitologiczno-dydaktyczną) dokonany przez elitarną grupę pisarzy.

W skrócie:

1) Bóg dał wizje, objawienia prorokom;

2) Bóg "przemawia" przez przyrodę, świat;

3) Bóg objawia się przez archetypy i idee w nieświadomości lub świadomości ludzi;

4) Część tekstów jest opisem historycznym obserwowanej rzeczywistości podanym w poetycki, mityczny lub dydaktyczny sposób.

 

Człowiek zaś jest osobą z natury omylną, nie wolną od błędów, grzeszną oraz ograniczoną w swym wysławianiu.

Stąd przekazanie wizji i objawień odbyło się w języku człowieka danej epoki, opis przyrody w ramach ówczesnego światopoglądu, opis historyczny w taki sposób jaki przyświęcał cel umoralniający i dydaktyczny.

Dopiero jej słowa uwiarygodnione naszą prywatną gnozą, przeżyciem, objawieniem, czy intymnym doświadczeniem stają się Słowem Bożym. Wówczas możemy Biblię nazwać Słowem Bożym, gdyż zawiera doniosłe, moralne i duchowe pouczenia i wskazówki dla ludzi bożych

Biblia oddziałuje na jej czytelników. Ale nie oddziałuje w duchowy sposób na wszystkich. Dopiero Ci, którzy "mają uszy", mają poznanie od Boga wyciągają z niej prawidłowe wnioski. Dopiero Biblia uwiarygodniona przez nasze życie, przez to, że jej Słowa zmieniały nas staje się dla nas Słowem od Boga. Jeden człowiek może nic nie wyciągnąć z Biblii, drugi zaś bardzo wiele - wynika to z tego, że nie każdy ma poznanie.

Jest zatem jasne, że nie każdy kto czyta Biblię pozna Prawdę, a tylko ten który "otworzy oczy".

 

i wg nas rzeczywiście jej ziemscy autorzy byli przez Boga inspirowani, ale w takim sensie w jakim i my możemy być inspirowani. Jest Słowem Boga tak jak i jest to wszystko co jest piękne, dobre, mądre i pełne miłości.

Pisarze o czym była mowa wyżej byli inspirowani przez Boga poprzez wizje, przyrodę, objawienie, idee, archetypy itp. Czy jednak ta inspiracja była zupełnie wyjątkowa i już nikt w ten sposób nie będzie zainspirowany?

To byłoby założenie ad hoc.

Również i my możemy dostąpić boskiej inspiracji, która pozwoli nam przejrzeć, dać przesłanie innym ludziom, zmienić nasze życie, poznać rzeczywistość duchową, czy po prostu mieć wizję, objawienie albo prorocze słowa.

Słowo Boga wyraża się w całej mądrości, dobroci, pięknie i miłości, bez względu czy jest zawarta w twardych okładkach. Nasze życie wypełnione mądrością, miłością, pięknem oznacza, że wypełnione jest Bożym Słowem.

 

c.d.n.

 

 

Share

 

Komentarze  

 
#1 Andrzej Wołyński 2010-08-09 09:56
Jeszcze będę czytać uważnie, ale pierwsze wrażenia i uwagi i pytania?
Mam nie miłe zajęcie jakiegoś natarczywego krytyka Cyprian, niech tobie Bóg też pomaga znosić tych kto nie do końca rozumie twoje wypowiedzi. Ale jak uważasz że: Człowiek zaś jest osobą z natury omylną, nie wolną od błędów, grzeszną o raz ograniczoną w swym wysławianiu.
To niech ci będzie, tylko uwagi..
Otóż: Część tekstów biblijnych ma charakter historyczny, przedstawia pewne wydarzenia, czy też rodowody
Sam sobie kopiesz dołek, bo jakie rodowody historyczne gdyż cały czas przekonujesz że to nie dziennikarstwo?
Oto rodowód potomków Adama. Gdy Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boga stworzył go; 2 stworzył mężczyznę i niewiastę, pobłogosławił ich i dał im nazwę "ludzie", wtedy gdy ich stworzył. 3 Gdy Adam miał sto trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz, i dał mu na imię Set. 4 A po urodzeniu się Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki. 5 Ogólna liczba lat, które Adam przeżył, była dziwięćset trzydzieści. I umarł. 6 Gdy Set miał sto pięć lat, urodził mu się syn Enosz. 7 A po urodzeniu się Enosza żył osiemset siedem lat i miał synów oraz córki. 8 I umarł Set, przeżywszy ogółem dziewięćset dwanaście lat.

Nu Błagam cie Cyprian, nu gdzie tu historyczność rodowodu, jak to się wydążyło niewiadome kiedy, może nawet do epoki dinozaurów, może nawet gdy kształt ziemi był zupełnie inny, gdy nie było ani wysp, ani kontynentów. Nu a ty bierzesz na siebie ciężar który tobie samemu i tak nie podnieść. To znaczy chcesz wyznaczać oto historyczność, a to już nie czym wywołasz oburzenie jednych i radość innych. Ale czy to na prawdę będzie prawda?
Nigdy proroki nie spisywali rodowodów tego co składało się z prochu i co i tak zniknie. Tym się zajmują materialiści. A jest rodowód Ducha Człowieka, etapy jego rozwoju, co i przekazują nam świeci, a nie omylni ludzie. Omylni to męczą się bo nie potrafią tego odczytać, do czasu gdy nie oczyszczą swój umysł od światowego kabaretu z jego pokręconymi religiami i holly-wodami. Dobra już nie dręczę cie swojej "mądrością, arogancją i protekcjonizmem " bo jestem taki samy jak ty.. A na razie mam tylko pytanko, czy prawdziwy Prorok według ciebie może przy tym być człowiekiem grzesznym? Jak bardzo?
I drugie, piszesz że :samo pismo, słowa, litery nie są święte Rozumiem że chcesz coś przekazać, czego nie chce albo nie potrafię odebrać, może dla tego że walczysz z tradycją i moją w tym razie, bo wychodzi że Pismo nie jest święte gdyż ja z milionami wierzących uważam ze Pismo Święte
Dla tego zapytam czy ty napisawszy ten wyraz w ogóle uważasz że istnieją święte litery, słowa, pismo? A ludzie? mogą być święte? Czy ty w ogóle masz coś świętego?
Cytować
 
 
#2 Cyprian S 2010-08-09 11:52
Moje odpowiedzi.

Rozum pozwala nam stwierdzić, które opisy są historyczne, które alegoryczne, które mityczne.

Przykład pierwszy lepszy z otwarcia Biblii: "Rechabeam zamieszkał w Jeruzalemie i przebudował niektóre miasta w Judzie w twierdze, Mianowicie Betlejem, Etam, Tekoa, Bet-Sur, Socho, Adullam...."

Przykład historycznego opisu. Generalnie "Księgi Kronik" mają charakter historyczny i parę innych i część tekstów.

A Ty mi z Księgą Rodzaju wyjeżdżasz...

Literki nie są święte, a już w ogóle tłumaczenie, z którego korzystasz. Niby taki rozumowy Ty jesteś, a gadasz to co poganie, co pitagorejczycy kiedyś.

Odpowiem na to Twoje twoją metodą - cytatem z Biblii:

"Nikt nie jest dobry, tylko Bóg".

Amen!

A jeśliby nawet odrzucić argument grzeszności to jeszcze jest argument ograniczoności umysłu ludzkiego, myślenia i w ogóle.
Cytować
 
 
#3 Andrzej Wołyński 2010-08-09 12:18
Cytuję Cyprian S:

A Ty mi z Księgą Rodzaju wyjeżdżasz...

A jeśliby nawet odrzucić argument grzeszności to jeszcze jest argument ograniczoności umysłu ludzkiego, myślenia i w ogóle.
No a jak z ograniczonym umysłem i myśleniem to chyba i z zepsutym rozumem, a więc co taki rozum pozwoli prawidłowo wyznaczyć? Będzie nazywać czarne białym, przypowieść faktem itd.
Otóż "wyjeżdżam" teraz z inną świętą książką jak ta się nie spodobała: 1 Król. 15:31
Pozostałe zaś sprawy Nadaba i wszystko, czego dokonał, zapisane jest w Księdze Dziejów Królów Izraelskich.
A więc Cyprian, jak szukasz historycznych wydarzeń, to po to są historyczne książki, i tam się dowiesz kto kiedy i co zbudował. I o tym Bóg zadbał żebyś cie uprzedzić, i nie jeden raz. Ale rozumiem cie, również jak tych kto swym rozumem stwierdzają historyczność wydarzenia, gdy osiołek zdecydował się podyskutować z prorokiem.
A poza tym Cyprian, przecież z rodowodu Adama zaczyna się i rodowód Chrystusa, czy też NIE!
Cytować
 
 
#4 Cyprian S 2010-08-09 13:15
Ograniczoność, którą możemy łatwo stwierdzić, nie wiąże się z zepsuciem, a z naturą rzeczy. Nasze sądy o świecie są przybliżeniem tylko.

Np. prorok 4000 lat temu nie mógł znać mechaniki newtonowskiej albo nauk o działaniu mózgu itp. Stąd ujmował wszystko w kategoriach swoich czasów, jak czyni zresztą każdy.

Dzięki dzisiejszej wiedzy (archeologia, badania lingwistyczne, wiedza przyrodnicza, historyczna itd) możemy badać i dodatkowo przy użyciu rozsądku i logiki stwierdzać gdzie jest historyczność, gdzie mit, gdzie co innego.

Cytat z 1 Król. 15:31 jeszcze tylko potwierdza moją teorię, że oto w Król. spisane pewne fakty, a inne w innej księdze.

Pamiętaj też o sposobie zapisu historii przez ówczesnych - sposób fabularyzacji faktów, ubierania w mitologiczne opowieści, wyolbrzymiania, cel pisania - dydaktyczno-moralizatorski itp.

No zaczyna się rodowód Chrystusa od Adama i?

Gdybyśmy uważali słowo Boga za podyktowane, nieomylne, to musielibyśmy przyjąć to bez dwóch zdań. Jednakże z naszym podejściem możemy wywnioskować, że rodowód ten został napisany w innym celu.
Cytować
 
 
#5 Cyprian S 2010-08-09 13:36
Andrzej, jeszcze jedno.

Przekonaj mnie, że Twoje alegoryczne (w sensie dopuszczenia tylko takiej interpretacji) podejście do Biblii było faktycznie obecne w pierwotnym Kościele. Proszę o fakty historyczne.

Bo ja uważam, że i tam jest alegoria i historyczne fakty (chociaż ubrane w mitologiczno-dydaktyczno-poetycką warstwę).

Bo całe to Twoje podejście do Biblii nie opiera się na żadnych argumentach zewnętrznych. Po prostu to przyjąłeś i tyle.
Cytować
 
 
#6 Andrzej Wołyński 2010-08-09 14:50
Cytuję Cyprian S:

Gdybyśmy uważali słowo Boga za podyktowane, nieomylne, to musielibyśmy przyjąć to bez dwóch zdań.
A kto to "my"? Ilu was jest? Ty, Leszek, nu może Andrzej jeszcze i armia islamistów, buddystów, hinduistów i ateistów, tak?

Przyjąłem Biblij za Słowo Boże bez dwóch zdań, bez wahania. Chociaż i nie rozumiałem wszystkiego, a i teraz nie wszystko wiem to i tak nie mam wątpliwości że jest to Nieomylne, Podyktowane przez Samego Boga Słowo.
Opowiem ci jak to się stało, żebyś wiedział Cyprian przeciwko czego ty wyjeżdżasz.

Tata mój był zwykłym człowiekiem, może z jednym widocznym dla mnie wyjątkiem, bardzo dużo czytał. Umarł rano, gdy miał 55 lat. Przed śmiercią powiedział mi: - Urodzi się syn, niech będzie Nazar...
Za dwa miesiąca po pogrzebie urodził się syn Nazar, a pozostała mi jeszcze jedna pamiątka, to ostatnia książka której kupił tata - Biblia..

.. Gdy zaszedłem w życiu do ślepego zaułku, gdy nastała ćma i zło otoczyło mnie jak na zewnątrz tak i wewnątrz, nie mając żadnej nadziei, z myślami o śmierci, wziąłem po raz pierwszy do rek Biblii i zacząłem czytać... Właśnie wtedy zobaczyłem światło, poczułem Głos prawdy i miłości, powstała nadzieja że jest Ktoś Kto mnie jednak kocha, nie tak niby, a całym sercem, na prawdę..

Rozumiesz Cyprian że Biblia dla mnie to Świętość nie tylko dla tego że ostatnia książka nad której zastanawiał się mój ukochany tata, a dla tego że ja żyje i teraz rozmawiam tylko i wyłącznie jej.
Dla tego Biblia dla mnie nie tylko Pismo Święte bez dwóch zdań, ale Słowo Samego Ojca, które przywraca do życia. I tak uważają miliony ludzi z różnych epok. A ty swoimi wypowiedziami (Ze Biblia od omylnych ludzi, ze to Pismo nie może być Święte, że książki rożnych religij dają tez pokój), próbujesz podważyć mojej Świętości, czy to od swej ograniczoności do której sam siebie zapędzasz, czy to od nierozumowania, czy od zbytniej mądrości.

Czy ty nie rozumiesz Cyprian że ze swoim długopisem wkraczasz po za granicy swych zdolności i robisz żałosne próby zwalczyć Coś, czego nawet nie potrafisz swej ograniczonością objąć.
Dotykając i obrażając mej świętości również jak świętości milionów wierzących prosisz mnie żebyś ja odpuścił, czy to rozumne? Nu jak ja mogę odpuścić, jak to nie ja tej Świętości trzymam, a ona mnie. A ja temu tylko się cieszę i błagam żebyś tę słowo mnie nie opuściło razem z nimi: Przestrzegać będę Twych słów: nie opuszczaj mnie nigdy!
Cytować
 
 
#7 Cyprian S 2010-08-09 15:09
Historia wzruszająca.
Opiszę Ci podobną.

Pewien facet na wojnie miał medalik maryjny. Dostał kulą w samą pierś, ale przeżył bo miał na szyi ten medalik. Od tego czasu medalik stał się dla niego prawdziwą świętością, a gdy ktoś podważał kult maryjny, którego nie mógł rozumem objąć, On strasznie się oburzał.

Takich przykładów można mnożyć.

Czy to znaczy, że nie mogę odrzucać kultu Marii? Skoro tylu ludzi modląc się do Marii odzyskuje zdrowie, życie itp.
Np. Mój dziadek.

Albo zamień w swojej historyjce słowo "Biblia" na "Koran" albo na "Wedy hinduskie" itd.

Poza tym czemu widzisz tylko negatywy?

Pomijasz, że napisałem że Biblia jest źródłem wiedzy o Bogu, że jest naszą inspiracją, że jest tam mądrość, że jej przesłanie jest motorem do zmiany naszego życia, że jest najpełniejszym objawieniem itd. itd.

Używałem pierwszej osoby liczby mnogej "my" bo tak się wyraża mówiąc w ogólności o czymś np. "załóżmy" itp - może bariera językowa Ci przeszkodziła.

A wypowiadałem się za siebie.

No a wracając do tematu - użyj racjonalnych argumentów, a nie znowu na emocjach dajesz...
Cytować
 
 
#8 Andrzej Wołyński 2010-08-09 16:03
Cytuję Cyprian S:
Czy to znaczy, że nie mogę odrzucać kultu Marii?
Odrzucać możesz, zaświadczyć możesz, ale wałczyć z nimi nie możesz, bo to marna praca. Nabożność kogoś kto nie widział Chrystusa, kto się modli a jest przy tym oszukany przez swoich pasterzy, to jeszcze nie fakt że zacznie występować przeciwko Słowa Bożego. Bo w 99% nie czyta, a jak i czyta to nie myśli. Otóż taki po pierwsze sam nie zacznie z tobą dyskutować, a po drugie jak zacznie, to tak i skończy i więcej o nim nie usłyszysz. Nie znamy czasu kiedy i gdzie i komu otwiera się Prawda, ale znamy że deszcz spada jak i na grzesznych tak i na sprawiedliwych, ze jedzenia dostają jak i Syny Królestwa, tak i psy. Czy tych dwoję z Wołyniu, którzy krzyż zwalili, czy nie osądziła ich sama historia. Głupie to i kropka. A Paweł gdy przychodził do takich to nie przewracał ich bożków a mówił tak: Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając.
A jak w mej opowieści zamienisz słowo Biblia na Koran, to nigdy nie poznajesz Chrystusa, ani mocy Jego, I Miłości, ponieważ niema w Koranie takiego Człowieka, to raz, a dwa to nawet jak zamienisz Biblia na "Kapitał" Marksa to uzyskasz taki samy efekt, a więc Bóg takiemu nie jest potrzebny lub dla takiego bez różnicy jakiego Boga wyznaję..
Otóż nie "daję" ci na emocjach, a daję na faktach, bo argumentów których szuka twój mózg nie znajdziesz po za tymi jaki są. Ponieważ dla czytania Biblii nie potrzebna są jaka wiedza archeologiczna, historyczna, naukowa, lingwistyczna i co tam jeszcze masz. A napisana tak żebyś człowiek który chcę Jej zrozumieć niezależnie od wykształcenia i wieku mógł. A nawet jak i miał by takie formuły, to i tak nimi by ciebie nie przekonywał żebyś ni zrobił ze mnie bożka, a wole jak pisze Paweł być takim który nić nie wie poza Słowem Bożym.
A więc uważasz że i Koran potrafi człowieka przywrócić do Życia Wiecznego? Czy tak po prostu gadasz?
Cytuję Cyprian S:
Poza tym czemu widzisz tylko negatywy?
Żebyś ubrał negatywy, a pozostały tylko pozytywy.
Cytować
 
 
#9 Cyprian S 2010-08-09 19:55
Primo, mylisz się o Koranie, bo jest tam Jezus wymieniany kilkakrotnie. Muzułmanie uznają Jezusa za proroka Bożego.

Przykład (cytat z Koranu):
"O ludu Ksiegi!
Nie przekraczaj granic w twojej religii
i nie mów o Bogu niczego innego,
jak tylko prawde!
Mesjasz, Jezus syn Marii,
jest tylko posłańcem Boga;
i Jego Słowem, które złożył Marii;
i Duchem, pochodzącym od Niego.
Wierzcie więc w Boga i Jego posłańców
i nie mówcie: "Trzy!"
Zaprzestańcie!
To będzie lepiej dla was!
Bóg- Allah - to tylko jeden Bóg!"

Masz Mesjasz nawet. Ciekawy zresztą fragment, bo antytrynitarny, zgodny z naszym rozumieniem. Wzywa do tego, żeby nie mówić "Trzy" ("Trójca").
Słowo "Allah" to odpowiednik hebr. "Elohim".


Kto będzie zbawiony pytasz. Odpowiem Biblią i Koranem:

"(Bóg oznajmił) Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość WSZYSTKO i to, co jest na niebiosach i to, co jest na ziemi w nim" (Ef. 1,10)

oraz

"On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy CAŁEGO ŚWIATA"

i z Koranu:


"Zaprawdę, ci, którzy uwierzyli,
ci, którzy wyznają judaizm,
chrześcijanie i sabejczycy,
i ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni
i którzy czynią dobro,
wszyscy otrzymają nagrodę u swego Pana;
i nie odczują żadnego lęku,
i nie będą zasmuceni!"
Cytować
 
 
#10 Andrzej Wołyński 2010-08-09 20:56
A więc Cyprian? Uważasz że Koran otwiera ludziom drogę do Życia wiecznego czy nie?? Co mają przypomnieć mi twoje cytaty oprócz tego, że i diabły wierzą w Jednego Boga i że nie będzie żadnego kto nie słyszał by o takiej postaci jak Chrystus? Bo nie zrozumiałem twojej odpowiedzi?
A jeszcze powiedz jak możesz, gdzie pomyliłem się w wypowiedzi o Koranie?
Cytować
 
 
#11 Andrzej Wołyński 2010-08-09 23:11
Zrobiłem błąd lingwistyczny
Żebyś ubrał negatywy, a pozostały tylko pozytywy.
Ubrał po rosyjsku znaczy usunął. Chociaż wiem że nie aż tak jestem niezrozumiały żebyś bracia ubierali się w negatywy :)
Cytować
 
 
#12 Andrzej Wołyński 2010-08-10 07:45
A gdy pisałem skąd ten wiatr wieje, tak oto śródełko
(Ahmed Deedat, Is The Bible God’s Word?)
Jak myślisz Cyprian co udowadnia muzułmański pisarz w swej pacy? Czy Biblia jest, czy nie jest Słowem Bożym?
Rozumiem że osobiście nie czytałeś, ale zgadnij czemu potakujesz?
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

UnitarianieTV


Get the Flash Player to see this player.

Przekaż darowiznę
Jeżeli chcesz wesprzeć finansowo inicjatywę UNITARIANIE to możesz zrobić to zarówno przez PayPal jak i kartą płatniczą. Pieniądze wykorzystane zostaną głównie na tłumaczenie artykułów i książek oraz opłatę domeny.

Statystyki
Użytkowników : 179
Artykułów : 181
Zasoby : 26
Odsłon : 208229
Przegląda nas
Naszą witrynę przegląda teraz 8 gości