Logowanie
Sonda
Czy Bóg czyni i dobro i zło?
 
JoomlaStats
Szablon
socynianie

PostHeaderIcon Kenoza - postać Boża Mesjasza.

Filip 2:6 8 bw "który chociaż był w postaci [morfe] Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać [morfe] sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy [schema] człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej."
Przytoczmy tu różne polskie tłumaczenia pierwszego fragmentu:
flp 2:6 bb Który będąc w kształcie [morfe] Bożym, nie miałby był za drapiestwo równym być Bogu.
flp 2:6 bg Który, będąc w kształcie [morfe] Bożym, nie poczytał sobie tego za drapiestwo równym być Bogu,
flp 2:6 bp On to, istniejąc w naturze [morfe] Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby być na równi z Bogiem,
flp 2:6 bt On, istniejąc w postaci [morfe] Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem,
flp 2:6 br On to, istniejąc [od wieków] w postaci [morfe] Boga, nie uznał za stosowne korzystać ze swej równości z Bogiem,
flp 2:6 bgn który będąc w postaci [morfe] Boga, nie torował sobie rabunku, aby być równym Bogu
flp 2:6 kow On to, bytując w postaci [morfhe] Bożej, nie obstawał nieugięcie przy tym, by trwać w równości z Bogiem,
flp 2:6 bpd który będąc w postaci [morfe] Bożej, nie poczytywał sobie za zdobycz bycia równym Bogu,

flp 2:6 ns który chociaż istniał w postaci [morfe] Bożej, nie brał pod uwagę zagarnięcia, mianowicie tego, żeby być równym Bogu.

 

Te wersety z Listu do Filipian są bardzo ważne dla doktryny trynitarnej (mimo, że i trynitarianie różnią się w ich rozumieniu) i muszą być precyzyjnie rozumiane. Jest kilkanaście argumentów związanych z tymi wersetami i przeanalizujemy je punkt po punkcie. Po pierwsze, wielu trynitarian dowodzi, że słowo "kształt", które jest greckim słowem "morfe", odnosi się do wewnętrznej natury Chrystusa jako Boga. Usilne tworzenie takiego dowodu prowadzi do tego, że słowo "morfe" jest oddawane niesłusznie jako "w naturze Bozej", "postaci Bożej", "w postaci Boga". Nie wierzę, że "morfe" odnosi się do "wewnętrznej natury", można zaś wykazać, że dotyczy to kształtu, postawy obserwowanej w przejawach zewnętrznych. Różne leksykony mają przeciwstawne czasem zdanie co do definicji "morfe". Spójrzmy na te definicje.
http://www2.mf.no/bibelprog/vines?word=%AFt0001114
http://www.bible-discovery.com/bible-download-dictionaries.php
Według znanego Leksykonu Vine'a  "morfe" to: "właściwa natura i istota, nie abstrakcyjna, lecz faktycznie istniejąca w jednostce... zawiera w sobie całą naturę i istotę Boskości...nie zawiera w sobie niczego przypadkowego lub wyodrębnionego, takiego jak szczególne sposoby manifestacji lub warunki chwały lub majestatu"
Używając, takiego leksykonu, jak Vine's, trynitarianie odważnie stwierdzają, że "naturą" Jezusa w ciele był Bóg. Trynitarni naukowcy np. Vine przeciwstawiają "morfe" jako definiujące wewnętrzną istotę natury ze słowem "schema" (w wersecie Fil 2:8 tłumaczone jako "postać"), które odnoszą do wyglądu zewnętrznego. Bardzo wielu trynitarnych naukowców udowadnia w podobny sposób, że słowo "morfe" służy do wskazania, że Chrystus musi być Bogiem. Trynitarianie, udowadniając swoją rację, powołują się na argument ilości tak wyznających uczonych. Ilość jednak nie świadczy o prawdzie, a takie definiowanie słowa "morfe" jest mylne i tendencyjne. W dodatku nie znajdziemy żadnych naukowców nietrynitarnych, którzy zgodziliby się z takim znaczeniem "morfe", natomiast wielu spośród trynitarnych odrzuca znaczenie "morfe" jako wewnętrznej natury.
Jeśli przejrzymy inne leksykony (wiele z nich trynitarnych) znajdujemy zupełnie inne znaczenie "morfe" niż w leksykonie Vine'a. Na przykład Krytyczny Leksykon Bullingera definiuje "morfe" jednym słowem "forma". Naukowy leksykon Waltera Bauera "forma, wygląd zewnętrzny, kształt". Teologiczny Słownik Nowego Testamentu Geharda Kittela "forma, wygląd zewnętrzny", podaje on też, że "schema" i "morfe" są często wymiennie stosowane. Uznany leksykon Roberta Thayera definiuje "morfe" jako "forma (kształt, postać)" w której osoba lub rzecz jest widziana, "wygląd zewnętrzny".
Powyższe definicje leksykalne pokazują, że naukowcy nie zgadzają się w kwestii znaczenia słowa "morfe" użytego w Filipian. Dlatego, jeśli nie ma jednomyślności wśród naukowców, a dodatkowo wynika ona z przyczyn doktrynalnych, musimy przestudiować znaczenie tego słowa bardzo dokładnie. Najlepszą metodą jest sprawdzenie w jakim znaczeniu było "morfe" stosowane w czasach pisania Nowego Testamentu.
Spójrzmy na: Mk 16:12 bw " A potem ukazał się w innej postaci [morfe] dwom z nich, gdy szli do wsi." Jasnym jest, że Jezus ukazał się uczniom w innym wyglądzie zewnętrznym, dlatego Go nie poznali, nie miał innej natury, lecz po prostu inaczej wyglądał. Więcej dowodów możemy znaleźć w Septuagincie, greckim przekładzie Biblii Hebrajskiej dokonanym, w czasach przed Chrystusem, przez samych żydowskich uczonych. Żydzi użyli słowa "morphe" w Septuagincie kilkanaście razy. Hioba 4:15,16; Iz 44:13; Dan 3:19 i inne, nigdzie nie oznacza "morfe" natury czy istoty, a zawsze wygląd zewnętrzny, kształt, postać.
"Morfe" jest także użyte w innych formach w Nowym Testamencie, np.
2Tym 3:5 bw "którzy przybierają pozór [morfosis] pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj." - zewnętrzny objaw ich życia jest "pozorem pobożności" choć ich natura jest zła.
Mat 17:2 bw "I został przemieniony [metamorfoomai] przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło." - ujrzeli Go w innym wyglądzie, nie zaś ukazał im inną naturę swą.
Ciekawym jest, że w 2piotr 1:4 bw  "przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury [phuseōs] , uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość." na określenie boskiej natury jest użyte słowo inne niż "morfe". My chrystianie mamy być takimi, aby widocznym dla wszystkich nas obserwujących było iż: 2Kor 3:18 bw  "My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni [metamorfoumeta] w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem." - tutaj też słowo wywodzace się od "morfe" oznacza przejaw zewnętrzny, nie zaś naturę.
Zapytajmy jeszcze. dlaczego w Fil 2:6 nie jest napisane wprost, że Jezus jest Bogiem, jesli ten werset miałby to oznaczać, dlaczego Paweł nie pisze tego wprost? Oczywistym jest, że Bóg ma naturę Boga, dlaczegóż więc Paweł miałby podkreślać boską naturę Boga Jezusa. Paweł nie napisał, że Jezus będąc Bogiem uniżył się, lecz raczej podkreślił, że Jezus w swych zewnętrznych przejawach działalności, służbie i nauce reprezentował Boga. Jak przedstawiłem to wcześniej "morfe" dotyczy zewnętrznych przejawów, wyglądu, kształtu, manifestacji w działaniu. Dlatego Jezus powiedział "kto mnie widział widział Ojca". Chrystus zawsze czynił wolę Ojca i perfekcyjnie pokazywał swoją podległość i posłuszeństwo w swoim życiu, służbie i śmierci.
Napisane jest, że "nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu". To zdanie jest silnym argumentem przeciwko trynitarnemu rozumieniu wersetów z Filipian. Jeśli Jezus był Bogiem, to nie miałoby sensu stwierdzić, że nie upierał się by być równym Bogu, czyli samemu sobie. Jakże mógłby nie upierać się by być równym sobie? To ma tylko sens wtedy, gdy ktoś kto chce być równym komuś jest od tego kogoś niższy rangą, nie można chcieć równać się z kimś z kim równym się jest.
Werset 7 zawiera zdanie, że "lecz wyparł się samego siebie". Greckie słowo tu użyte to "kenos", dosłownie oznaczające "opróżnić". Od więcej niż tysiąca lat, od czasu soborów, trynitarne ortodoksyjne stanowisko Kościoła jest takie, że Chrystus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem w tym samym czasie, w jednym ciele. Ta doktryna jest znana jako "podwójna natura Chrystusa" określona w teologii niebiblijnym określeniem "communicatio idiomatum" - dosłownie „wzajemna wymiana przymiotów”. Wyjaśnia ona, że "boska" natura Chrystusa jest złączona z "ludzką" naturą Chrystusa w taki sposób, że przymioty przysługujące jednej naturze mogą Mu być przypisywane nawet wtedy, gdy się o Nim mówi w odniesieniu do drugiej natury. Próba wyjaśnienia tego dogmatu jest najczęściej tłumaczona jako największa tajemnica wiary, a przecież:
Iz 55:6
bw "Szukajcie Pana (JHWH), dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko!
"
Jer 4:22 bg  "Bo głupi lud mój nie zna mię, synowie niemądrzy i nierozumni są; mądrzy są do czynienia złego, ale dobrze czynić nie umieją."
Ps 103:7 bw "Objawił Mojżeszowi drogi swoje, Synom Izraela dzieła swoje."
Oz 4:1 bw  Słuchajcie słowa Pana, synowie Izraela, bo Pan ma powód do skargi na mieszkańców kraju: Nie ma w kraju ani wierności, ani miłości, ani poznania Boga.
1Tym 2:3-4 bw "Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym, który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy."
Podwójna natura Chrystusa tłumaczy dzieła, które jako Bóg Jezus czynił, jednak prorocy Starego Testamentu też byli czasem sprawcami cudów, też mówili Słowo prosto od Boga. Pan Jezus powiedział przecież: Jan 14:12 bw "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca." czyżby uczniowie mieli czynić większe od Jezusa dzieła gdyż posiadają tak jak On naturę Boga?
Twierdzenie, że to boska natura Jezusa odpowiada za dzieła, które za Jego przyczyną się działy powoduje, że przeciętny chrześcijanin nie czuje, że Chrystus jest jego bratem:
Rzym 8:29-30 "Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci; a których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił."
Heb 2:17 bw "Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu."
Przeciętny chrześcijanin czuje, że Chrystus mógł czynić to co czynił, ponieważ miał zasadniczo inną naturę niż Jego bracia chrześcijanie. Nauka o podwójnej naturze Chrystusa jest niebiblijna i zabiera ludziom możliwość myślenia i działania jak Jezus, odbiera im wiarę w prawdziwe naśladownictwo człowieka Mesjasza Jezusa. Ta nauka sztucznie oddziela ludzi od Pana Jezusa. Doktryna o podwójnej naturze Jezusa niesie trynitarianom poważne problemy. Po pierwsze, dualność natury Chrystusa nie pozwala zrozumieć pełni człowieczeństwa Jezusa, która cechowała przecież całe Jego życie. Po drugie, prowadzi do absurdu: prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg w tym samym czasie i ciele. Po trzecie, jeśli Jezus był jednocześnie wszechmocnym Bogiem i ograniczonym człowiekiem, miał więc dwie natury i dlatego nie był jednym z nas - Jego naśladowców. Po czwarte, otwartym pozostaje pytanie o śmierć i zmartwychwstanie Jezusa w Jego podwójnej naturze. Czy Jego zmartwychwstanie jest "ścieżką", którą i my podążymy? Czy mamy tą samą nadzieję, którą on złożył całkowicie, w pełni wiary, Bogu, że sprawiedliwy nie pozostanie w grobie? Przecież 1kor 6:14 bw  "A Bóg i Pana wskrzesił, i nas wskrzesi przez moc swoją.".
Doktryna kenozy, czyli uniżenia się Boga do ograniczeń człowieka, jest niezgodna z tym, że Bóg nie jest człowiekiem:
4 Moj 23:19 "Bóg nie jest człowiekiem, aby nie dotrzymał słowa Ani synem człowieczym, aby żałował. Czy On powiada, a nie czyni, I mówi, a nie spełnia?"
i, że jest nieśmiertelny:
Hab 1:12 "Czyż nie jesteś odwieczny, o Panie (JHWH), Boże mój Święty, który nie umierasz?"
i, że jest niezmienny, nie zmienia się w człowieka:
Mal 3:6 bw "Zaiste Ja, Pan (JHWH), nie zmieniam się, lecz i wy nie przestaliście być synami Jakuba."

Doktryna kenozy - uniżenia jest w sprzeczności z tym, że Bóg nie jest człowiekiem, że jest niezmienny, że Bóg jest Jeden, że tym Bogiem Jest Ojciec, który wywyższył Jezusa Pana i Mesjasza człowieka autoryzowanego przez Boga.
Ortodoksyjne, trynitarne rozumienie Fil 2:6-8 niesie ze sobą wiele sprzeczności, a dopisana do tych wersetów doktryna kenozy-uniżenia jest niebiblijna, a wynika jedynie z konieczności dowodzenia wcześniejszych doktrynalnych trynitarnych założeń. Trynitarna interpretacja tych wersetów powoduje zagubienie sensu wypowiedzi Pawła. Te wersety nie mówią, że Jezus pozbył się swej Boskości w swoim wcieleniu lub, że natura Boga skryła się ukazując Jego człowieczeństwo. Raczej Paweł chciał pokazać coś innego. Pismo stwierdza, że Jezus był "obrazem Boga"
2Kor 4:4 bw "w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga."
i Jezus oświadczał, że kto Jego widział to widział Ojca. Mówienie, że Jezus był w "postaci" Boga można zupełnie prosto interpretować w inny sposób. Adam też był obrazem Boga 1Moj 1:27 bw "I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go". Jednak Adam, idąc za podszeptem przeciwnika 1Moj 3:5 bw " lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło." sięgnął po pożądliwość zrównania się z Bogiem, czego efektem było: Rz 5:14 bt "A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść." , był Adam naśladowcą tego, który Iz 14:13 14 bw "A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym.". Jezus zaś "uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci" jako posłuszny i prawdziwy Syn swojego Ojca. Przecież sam Bóg obiecał Jezusowi: Ps 2:8 bw "Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie." i Jezus tak jak Adam był kuszony przez przeciwnika: Mat 4:9 bw "I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon." jednak w przeciwieństwie do Adama pozostał posłuszny Bogu. Jezus jednak żył w ten sam sposób jak inni ludzie. Uniżył się do posłuszeństwa Słowu i woli Boga. Żył tak jak zostało to napisane zgodnie z przykazaniami Ojca. Nie postępował jak ludzkie ego nam często każe i jak Adamowi kazało być nieposłusznym, lecz mówił o sobie jako o "synu człowieczym", co w używanym przez Niego języku aramejskim znaczy po prostu "człowiek". Ufał Bogu i był posłuszny nawet do strasznej i niegodnej śmierci na krzyżu. I dlatego:
1Kor 15:22 bw "Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni."
1Kor 15:45 bw "Tak też napisano: Pierwszy człowiek Adam stał się istotą żywą, ostatni Adam stał się duchem ożywiającym."

List Pawła skierowany był do zboru w Filipii, który to zbór przeżywał problemy:
Flp 1:15 bw "Niektórzy wprawdzie głoszą Chrystusa z zazdrości i przekory, inni natomiast w dobrej myśli;"
Flp 2:3 bw "I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie."
Flp 2:14 bw "Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania,"

Paweł po opisie problemów zboru podaje przykład uniżonego Jezusa: Flp 2:5 bw  "Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,", podaje przykład do naśladowania, który ma zmienić to co złe było w zborze w Filipii, naśladowania, nie uniżonego Boga, lecz uniżonego człowieka. Nie potrzebujemy by wywyższyć siebie przed ludźmi, aby odebrać od nich chwałę, nie powinniśmy głosić Chrystusa w poszukiwaniu uznania u ludzi, aby znaleźć u nich uznanie, a sobie przysporzyć chwały. Powinniśmy po prostu służyć w posłuszeństwie Bogu i pokorze, mając pewność że Bóg nagrodzi nas za nasze czyny. Nasza mowa nie powinna być taka jak Heroda: Dz 12:22 bt  A lud wołał: «To głos boga, a nie człowieka!» Nie! Mamy być jak nasz ukochany Rabbi, Pan i Zbawiciel - pokorni, uniżeni, najmniejsi.
Przecież zapowiedział Bóg przez Izajasza:
Iz 42:1 3 bw "Oto sługa mój, którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza. Natchnąłem go moim duchem, aby nadał narodom prawo.  Nie będzie krzyczał ani wołał, ani nie wyda na zewnątrz swojego głosu. Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo."

Łuk 9:48 bt " i rzekł do nich: «Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki»."
Łuk 22:26 bw "Wy zaś nie tak, lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi, niech będzie jako usługujący."

 

Opracowałem z wielką pomocą http://www.biblicalunitarian.com/

 

 

 

Komentarze  

 
#1 Cyprian S 2010-02-04 09:57
Zapewne to zrobimy w przyszłości.

Szalom!
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Arian TV


Get the Flash Player to see this player.

Statystyki
Użytkowników : 73
Artykułów : 108
Zasoby : 23
Odsłon : 64277
Przegląda nas
Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości